Twój argument jest inwalidą.

twój argument jest inwalidą

Lato trwa w najlepsze, słońce grzeje oślepiającym blaskiem i człowiek łapie się wszystkiego, by choć odrobinę schłodzić swą rozgrzaną głowę. A to oznacza tylko jedno, sezon na utonięcia w pełni, a obok utonięć, nie może zabraknąć skoków do wody na główkę…

 

Parę dni temu czytałem bardzo ciekawy artykuł na portalu niepełnosprawni.pl. Był to wywiad z Katarzyną Włodarczyk, psychologiem klinicznym, na temat ofiar urazów kręgosłupa, czyli amatorów skoków na główkę. Przeczytamy tam o 5 etapach żałoby po utracie sprawności i jak wygląda cały proces dochodzenia do siebie po urazie. Od pierwszych tygodni pobytu w szpitalu, aż do powrotu do domu. Ogółem materiał działa solidnie na wyobraźnię i warto się z nim zapoznać.

 

Dyrektor internetu

Po lekturze artykułu, zjechałem oczywiście w sekcję komentarzy, czego jak zwykle pożałowałem. Widzę tam wpis niejakiego Adama, a tam komentarz w klasycznym stylu „dopierdolić sąsiadowi”. Nasz szeryf, dyrektor internetu i najwyższy sieciowy sędzia orzekł bowiem, że każdy skoczek, który w wyniku swojego durnego czynu uszkadza sobie rdzeń kręgowy, powinien mieć odebraną możliwość pobierania renty i zasiłków. Bo w końcu okaleczył się na własne życzenie, a więc mógł myśleć o konsekwencjach i się nie popisywać przed kumplami. Nie powiem, krew lekko mi zawrzała, gdy to przeczytałem.

Czy skoczek do wody jest sam sobie winny urazu? Jak najbardziej, nikt go do skoku nie zmusza. Czy skakanie na główkę jest skrajną głupotą i nieodpowiedzialnością? Oczywiście, nie mam wątpliwości, ale żeby chcieć karać kogoś za to podwójnie srogo, to trzeba nie mieć za grosz empatii. Uszkodzenie rdzenia kręgowego, paraliż i świadomość, że to wszystko w wyniku własnej głupoty wydaje mi się wystarczająco okrutną karą, szczególnie biorąc pod uwagę młody wiek większości skaczących.

A z resztą co by dało zabranie świadczeń? Sprawiedliwości stała by się zadość? Ludzie przestaliby skakać? No nie sądzę, byłoby to tylko kopanie leżącego, nie mówiąc już o dokładaniu kolejnych stresów rodzinie poszkodowanego. Adamie, twój argument jest inwalidą.

Kraj ekspertów

Nie rozumiem co kieruje ludźmi do pisania takich nic nie wnoszących komentarzy, ale domyślam się, że chodzi tu o to samo co przy hejtach, czyli chęć dowartościowania się. Widocznie są to osoby, które nie potrafią nie wtrącić swoich trzech groszy, bo by chyba wylewu dostali. Wydaje mi się, że to część większego problemu jakim jest przemądrzałość ludzi epoki cyfrowej. Wszyscy mają telefony, internet, socjalne media i potem czytają wątpliwej jakości źródła wiedzy, fake newsy, i później myślą: „ależ ja to mam wiedzę!” I wtedy się zaczyna pouczanie lekarzy, krytykowanie sportowców przez kanapowych specjalistów

Policjanci nie radzą sobie z zatrzymaniem wyrośniętego Sebixa? Patałachy! Trzeba było od razu zastrzelić, a nie się cackać! Zakrzyknął Andrzej, budowlaniec. Ktoś popełni morderstwo, to z kolei ludzie się przekrzykują w komentarzach o przywrócenie kary śmierci i co oni by nie zrobili temu zbrodniarzowi. Wszyscy wiedzą, że to się nie stanie, ale i tak zgrywają wielkich sędziów czy katów. Albo trwa akcja poszukiwawcza alpinistów w Himalajach? Dzielny Janusz z Koziej Wólki musi oczywiście zaszczycić internet swoją profesjonalną ekspertyzą, bo w końcu nie takie szczyty ze szwagrem zdobywał. Dzisiaj każdy się. kuźwa, poczuwa ekspertem z wszystkich dziedzin.

***

Na koniec jeszcze mały apel dla amatorów skoków do wody na główkę:

Nie skaczcie do tej przeklętej wody! Pierdolnij się w czoło jeden z drugim, który myśli, że świrowanie pawiana warte jest ryzyka paraliżu. Rzekłem.

  • Ha!, końcówka absolutnie najlepsza :) Muszę z moim dzieciem pogadać na ten temat, bo jednak rozmowa z rodzicem to co innego niż filmiki puszczane uczniom przed zakończeniem roku szkolnego.

  • Osoby, które w takich sytuacjach mówią, że komuś nie należy się pomoc, bo sam sobie zapracował na to, co ma, zupełnie inaczej gadałyby, gdyby to oni byli na miejscu tego kogoś ;)