Orange is the new Black i targi E3.

orange is the new black i e3 2017

Jestem strasznie niezorganizowanym człowiekiem. Co sobie zaplanuję, to nie wykonam i lenistwo wygrywa. Biorę się teraz w garść i zacznę może od moich wrażeń po seansie kilku czerwcowych pyszności.

 

Mój wewnętrzny leniwiec mocno trzymał mnie ostatnio w garści. Z każdym tygodniem zaczynam robić coraz większe odstępy między wpisami. Ciągle wszystko mnie interesuje bardziej niż pisanie, a tu premiera serialu, tam Fejs zabiega o atencję i jeszcze targi E3 już totalnie odciągnęły mnie od bloga. Ale dość tych jęków, muszę przełamać kryzys, więc zacznę może od napisania paru słów o tym co robiłem przez miniony tydzień. Ten tekst miał być już w czwartek, ale nowa wersja książki Tomka Tomczyka, live na jego fanpagu skutecznie i guzdranie się skutecznie pokrzyżowało te plany. Dość już lania wody, do roboty.

 

Orange is the new Black – Sezon 5

Dla tych co jeszcze serialu nie widzieli to w skrócie opowiada on o perypetiach więźniarek zakładu karnego o złagodzonym rygorze Litchfield oraz załogi tego przybytku. W trakcie czterech sezonów zobaczymy wszystkie blaski i cienie pobytu w więzieniu, sytuacje zabawne jak i dramatyczne. Siłą tego tasiemca są bardzo autentycznie zagrane postacie i klimat typowych filmów więziennych.

W piątek miał premierę nowy sezon tego serialu, w cztery kolejne dni zdążyłem spokojnie łyknąć te 13 epizodów i myślę, że ich mini-recenzja to dobry początek dzisiejszego tekstu. Ostatni odcinek czwartego sezonu nie mógł zakończyć się w bardziej krytycznym momencie. Strzeli czy nie strzeli? Tyle pytań, tyle domysłów i w końcu przeszedł czas na rozwiązanie tej zagadki.

Spieszę od razu donieść, że nowa seria trzyma poziom poprzedniej i nie wprowadza żadnych przesadnych zmian w formule odcinków. Nie licząc może buntu w więzieniu, który, swoją drogą, trwa aż do końca sezonu, a jego akcja dzieje się na przestrzeni zaledwie 3 dni. Dzięki temu nie ma w serialu przesadnych dłużyzn, nie licząc scen z Piper i Alex. Ach tak, zacznijmy od tego najsłabszego wątku sezonu. Strasznie męczyłem się oglądając ich rozmowy, wątpię czy ktokolwiek zauważyłby wycięcie tych scen, tak nudne były. Cała reszta na szczęście była już lepsza, szczególnie wszystkie sceny z Taystee i Cindy, uwielbiam ich przekomarzanki. Nie inaczej było z latynoskami i skinheadkami, co rozmowa to kolejna zabawna sytuacja.

Drugim równoległym wątkiem jest śledztwo Rudej i Bianci w sprawie dowódcy strażników, Piscatelli. W nim dowiemy się sporo faktów z przeszłości strażnika, co będzie mieć swój finał w późniejszej części piątego sezonu. Jak dla mnie, historia ta spokojnie daje radę i jest mocnym punktem serii. Nowy sezon OitnB spodoba się każdemu fanowi poprzednich, a jak ktoś nie oglądał tego serialu to polecam nadrobić zaległości, warto.

Ocena: 8/10

 

Targi E3 2017

Czerwiec to zaraz po okresie jesiennym mój ulubiony czas w roku i moment, w którym moje serce gracza zaczyna szybciej bić. Jesień ze względu na premiery nowych gier, a czerwiec to już wiecie. Uwielbiam śledzić targi E3, nowe zapowiedzi, daty premier i konferencje na żywo pochłaniają mnie całkowicie każdego roku. Niestety tegoroczne targi takie cudowne jak zazwyczaj nie były i się trochę rozczarowałem. Niby z 7 gier przypadło mi do gustu, jednak tak na prawdę żaden tytuł nie powalił mnie na kolana. Nędza panie!

Electronic Arts i Microsoft

Zacznijmy od takiego Electronic Arts. Ich konferencję najlepiej opisać w trzech słowach: nuda, sport i marketingowy bełkot. No dobra, zwiastun Anthem nawet spoko, nowy Need for Speed mnie ani grzeje, ani mrozi, typowa samochodówka i tylko Battlefront II jest dla mnie niezły. Jest wielkim fanem Gwiezdnych Wojen, więc ciężko by było inaczej i jeszcze pojawią się aż 3 okresy historyczne tego uniwersum, do tego darmowe DLC-eki. Łaskawe to EA, ale z tymi Fifami i NFL-ami to już przesada, kto się tym ekscytuje? Chyba tylko księgowi.

Konferencja Microsoftu już była lepsza, nowy XBox może nie dla mnie, ale parę ciekawych gier się znalazło. Metro: Exodus, jestem bardzo na tak, szkoda tylko, że pokazany fragment to skrypt, na skrypcie i zero prawdziwego gameplayu, ale powstaje i to najważniejsze. Gwoździem programu był oczywiście nowy Assassin’s Creed, starożytny Egipt, pustynia, faraonowie, ile ja na to czekałem. Od 11 lat, czyli od ukończenia gry Titan Quest marzyłem o tej chwili i oto nadeszła. Zagram choćby nie wiem co. Ubi, nie zepsuj tego, błagam. Na koniec pokazano jeszcze Anthem, ale szczerze mówiąc wygląda to nudno i niecie kawie, takie typowe sf. Przecież to już było!

Bethesda, PC Gaming Show, Ubisoft i Sony

Bethesda w tym roku dała trochę ciała, praktycznie czekam tylko na Wolfenstein II, a tak to nędza. Później przyszedł czas na PC Gaming Show. Chyba najnudniejszą konferencję targów. Same gry indie, trochę niezłych strategii, ale ilość gadania o niczym przekraczała dopuszczalne normy. Z gier tam pokazanych tak na dłuższą tylko na Mount and Blade 2 czekam z niecierpliwością.

Od Ubisoftu dopiero się prawdziwe E3 zaczęło. Z gier to znów Assassin’s Creed, Far Cry 5 chętnie ogram. The Crew 2 prezentuje się całkiem zacnie, samochody, łodzie i samoloty w jednym tytule? Intrygujące. Beyond Good and Evil 2 świetny zwiastun miało i choć nie grałem nigdy w jedynkę, to w dwójkę już zagram na pewno.  Niestety po za tymi tytułami dosłownie nic mnie nie zachwyciło, żadnej bomby na koniec? Nawet jednej nowej marki? Buu…

Ostatnią ważną dla mnie konferencją była ta od Sony. Co jak, co, ale japoński gigant ma rozmach. Wielka scena, orkiestra. 90% gier tam pokazanych nie było dla mnie, jednak oglądało się przyjemnie. Call of Duty WWII i Destiny 2 mnie tylko zainteresowały. Wreszcie powrót II WŚ i to z mocnym przytupem, zobaczymy jak im to wyjdzie. Tak więc wyglądało dla mnie E3 w dużym skrócie.

Jak widzicie miałem trochę atrakcji i nie dziwne, że ciężko mi się było skupić. No cóż, planowanie, a realizacja to zawsze dwie różne sprawy, dołóżcie do tego rozpraszacze, szczyptę lenistwa i macie mój obraz. Chyba potrzebuję bata nad głową, może wtedy szło by szybciej ;)

***

Podobał się tekst? Udostępnij go! Zajmie to moment, a pomoże mi w rozwoju. Pod postem są ikonki, Dzięki ;)

Chcesz dodać mi motywacji do dalszej roboty? Zostaw komentarz.

Polub również fanpage bloga, by być na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Jeśli lubisz gry wideo, to zapraszam też na mój profil na Instagramie.