Jaki jest mój gust muzyczny?

Dzisiaj opowiem wam trochę o moim dość dziwnym guście muzycznym. Z natury jestem raczej człowiekiem „nie-muzykalnym”, nigdy nie lubiłem śpiewać, nigdy nie grałem na żadnym instrumencie, no może z wyjątkiem grania w szkole na cymbałach, ale to się raczej nie liczy.

 

Ogólnie nie znam się specjalnie na muzyce, mimo tego nie wyobrażam sobie żyć bez niej. Lubię najróżniejsze pojedyncze utwory z lat 50′, 60′, 70′ oraz z 80-tych. Jeśli chodzi o gatunki to są bardzo różne: od rocka, przez muzykę elektroniczną, pop, do klasycznej. Nie znoszę za to disco-polo, polskiego rapu czy tam hip-hopu i nie lubię za bardzo dubstepu, aczkolwiek nie przeszkadza mi też jakoś specjalnie. Oczywiście nie mam nic do wielbicieli tego typu utworów, ale do mnie jakoś nie trafiają.

Nie słucham konkretnych zespołów czy artystów, muzykę najczęściej odkrywam oglądając seriale, filmy i grając w gry wideo. Bardzo często gdy w coś gram lub oglądam to gdy pojawia się tam licencjonowana muzyka, to nie znam jej tytułu, tylko kojarzę nazwy programu, bądź filmu, w której ją wcześniej słyszałem.

 

Typowe ciary na plecach dostaję przede wszystkim przy słuchaniu ścieżek dźwiękowych, żaden utwór wokalny nie wywołuje we mnie aż tylu emocji co dobry soundtrack. Uwielbiam twórców takich jak John Williams, Hans Zimmer czy Howard Shore (jego utwory do Władcy Pierścieni wprost można nazwać arcydziełem). Nie inaczej jest z muzyką z gier. Trylogia Mass Effect ma genialny soundtrack, jest nawet jednym z moich ulubionych, seria Dragon Age ma świetny, czy też Deus Ex Human Revoluton, mógłbym wymieniać jeszcze dużo. Najlepiej po prostu posłuchajcie.