Czy e-sport jest sportem?

Odkąd sięgam pamięcią nigdy nie pasjonowałem się sportem. Nawet dziś, gdy widzę jakąś transmisję z wydarzenia sportowego, to reaguję taką raczej obojętnością, niż zainteresowaniem. 
Być może to z powodu mojej niepełnosprawności, w końcu ciężko interesować się czymś czego nie można wykonywać samemu. Gdy jednak widzę utalentowane osoby grające w gry sieciowe, to zaczynam czuć emocje, które zwykle czują ludzie na stadionach…

Czym jest e-sport?

Elektroniczny sport (e-sport) to nic innego, jak forma rywalizacji, bliska ideą do klasycznego sportu drużynowego, tyle, że rozgrywana za pośrednictwem sieciowych gier wideo. Zawodnikami stają się wtedy profesjonalni gracze, stający w szranki rekreacyjnie lub startując w turniejach, rozgrywanych już coraz częściej na skalę międzynarodową. Historia sportu elektronicznego zaczęła się pod koniec lat 90-tych, przez rosnącą wtedy popularność gier z trybem sieciowym, takich jak Quake, czy Counter-Strike. Obecnie, z roku na rok e-sport staje się coraz popularniejszy i już przyciąga imponujące rzesze widzów. Głównie jest to zasługa serwisów internetowych transmitujących rozgrywki z gier na żywo, m.in. Twitch’a, ale w niektórych krajach rozgrywki pokazuje się nawet w telewizji.

Sport klasyczny, a elektroniczny.

Tak jak wspominałem na wstępie, nie jestem fanem klasycznego sportu, oczywiście szanuję sportowców i ich ogromne osiągnięcia, ale oglądanie transmisji np. z meczu piłki nożnej jest dla mnie czymś potwornie nudnym. Emocje, które czuli kibice na stadionie, czy przed telewizorem zawsze były mi obce. Jednak często ostatnio oglądając, nawet niekoniecznie bardzo dobrych graczy, grających w jakiś sieciowy tytuł, to zaczynam im podświadomie kibicować. Czuję radość przy ich wygranych i uczucie irytacji gdy przegrywają lub popełniają błąd, który tylko ja widzę.

Ze zdziwieniem więc reaguję, czytając niektóre komentarze dotyczące e-sportu, że to nie jest „prawdziwy” sport. Przytoczmy więc definicję sportu, cytując Wikipedię:

„Sport – forma aktywności człowieka, mająca na celu doskonalenie sprawności fizycznych w ramach współzawodnictwa, indywidualnie lub zbiorowo, według reguł umownych.”

Tak więc e-sport w większości spełnia definicję sportu, z wyjątkiem oczywiście częściowego braku doskonalenia sprawności fizycznych. Biorąc za przykład grę Counter-Strike: Global Offensive, sądzę iż jest to sport. Elektroniczne rozgrywki wywołują te same emocje, wymagają nie lada umiejętności i rozeznania w taktyce, czy planowaniu oraz stalowych, mimo wszystko, nerwów. Dla mnie, samo to czyni już sportem. Właściwie jednak nie ma to większego znaczenia, bo to jednak tylko semantyka, suche słowa, obie te aktywności w końcu mogą istnieć obok siebie, a nam, widzom dany zostanie wybór zgodny z naszymi zainteresowaniami.

Przyszłość.

Z każdym nowym rokiem przewiduję na pewno duży wzrost zainteresowania e-sportem i ilością widzów, a może nawet ich kibiców. Nim się obejrzymy, a transmisje z turniejów będą w telewizji czymś powszednim. Sam może wielkim widzem nie jestem i fanem e-sportu nie zostanę, ale na pewno mnie jako gracza cieszy widok rozpowszechniania się pasji do gier wideo.

Na zakończenie polecam obejrzeć ten pewien film, przybliżający trochę ideę e-sportu:
The Glory: Siła e-sportu

***

Podobał się tekst? Udostępnij go! Zajmie to moment, a pomoże mi w rozwoju. Pod postem są ikonki, Dzięki ;)

Chcesz dodać mi motywacji do dalszej roboty? Zostaw komentarz.

Polub również fanpage bloga, by być na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Jeśli lubisz gry wideo, to zapraszam też na mój profil na Instagramie.