Jak budować dom, to najlepiej wymarzony.

wymarzony dom

Nie ma to jak pobujać w obłokach i pomyśleć, co by było gdyby? Dzięki marzeniom, bracia Wright wznieśli się w powietrze swoim pierwszym samolotem, a w 1969 roku człowiek postawił krok na Księżycu. Nic tak silnie nie napędza istoty ludzkiej do działania, jak marzenia. Osobiście mam jednak skromniejsze pragnienia i bezsprzecznie jednym z nich jest wymarzony dom…

 

Wpis powstał w wyniku współpracy z firmą Extradom

 

Lubicie sobie pomarzyć? Bo ja zdecydowanie tak. Prawda jest taka, że każdy z nas ma jakieś marzenia, mniejsze czy większe, ale zawsze jakieś. Są ludzie, którzy marzą o nowym samochodzie, inni zaś chcieliby wyjechać na wakacje do Tajlandii albo nawet zostać właścicielem wyspy na Pacyfiku. Ja jednak jestem człowiek prosty, mi wystarczyłoby wygrana w Lotto i już byłbym zadowolony. Skromne 3 miliony i jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wszystkie moje marzenia by się spełniły.

Jako pierwsze kupiłbym sobie z pewnością wypasiony komputer. Później, zamówił wykonany na miarę wózek elektryczny, a na koniec wybudował sobie to co najważniejsze, czyli wymarzony dom. Niedawno pisałem Wam o tym, jak powstawało moje ostatnie domostwo, więc pewnie zauważyliście, że ciężko nazwać je przystosowanym do osoby na wózku. Nie oszukujmy się, dużo schodów niezbyt dobrze łączy się z poruszaniem na mym rydwanie.

Jeśli teraz zdobyłbym potężniejszą ilość funduszy, to niewątpliwie zbudowałbym go zupełnie inaczej i z uwzględnieniem moich specjalnych potrzeb. Jednak, jak mawiają, marzenia nic nie kosztują, więc załóżmy, że wygrałem te miliony na loterii i kupuję ładny kawałek ziemi. Teraz zostałoby wybrać odpowiedni projekt. Mój wymarzony dom, z pewnością powinien posiadać szereg niezbędnych cech, by zasłużyć na to zaszczytne miano. Przede wszystkim powinien być on na wskroś nowoczesny i z najlepszych dostępnych materiałów, a obok tego mieć następujące własności:

Być parterowy

Absolutnie pierwszą rzeczą od której zacząłbym planowanie to ustalenie, że dom będzie parterowy. Schody to największy problem mojego obecnego lokum, Batman ze mnie żaden, więc jakakolwiek wspinaczka jest dla mnie nie lada problemem. Życia codziennego to w prawdzie nie zakłóca, bo mam pokój na parterze, aczkolwiek nie jest fajne nie móc wjechać do kuchni i pobyć z domownikami. Jeśli mieć dom, to na jednym poziomie, bez zbędnych progów.

Być dostosowany do potrzeb osoby niepełnosprawnej

Gdybym już miał wszystko na parterze, to nadal przydałoby się wprowadzić jeszcze kilka dodatkowych udogodnień. Chociażby podjazdy we wszystkich newralgicznych miejscach na zewnątrz i wewnątrz domu. Ramy wszystkich drzwi mogłyby być nieco poszerzone, by ułatwić manewrowanie wózkiem i nie pogardziłbym większą łazienką, gdzie byłbym w stanie wjechać z całym inwentarzem. A w swoim pokoju, na suficie zamontowałbym szynę z podnośnikiem, by nie musieć targać po pomieszczeniu przenośnego.

wymarzony dom 1
Zawsze miałem słabość do domów z płaskim dachem. (Projekt domu Tina BSE1091)

Mieć nowoczesny design

Odkąd pamiętam zawsze marzyłem o nowoczesnym domu, z prawdziwego zdarzenia. Tak i w środku, jak i na zewnątrz. Osobiście dosyć mam wyglądu klasycznego domu ze spadzistym dachem i o typowym, jasnym kolorze. Patrząc na mój dom, chciałbym widzieć coś godnego XXI wieku. Płaski dach, asymetria, nietypowe barwy. Niczym z filmów science-fiction, ale bez popadania w skrajność. Coś jak na zdjęciu powyżej.

Być smart domem z dostępem do szybkiego internetu

Uwielbiam technologiczne nowinki, więc siłą rzeczy, część z nich chętnie zobaczyłbym w swoim domu. Z racji, że jestem blogerem to przydałby mi się dostęp, do możliwie najszybszego internetu. Świetną opcją byłoby też móc zdalnie sterować różnymi funkcjami miejsca zamieszkania, jak obsługa rolet, świateł czy też odtwarzacza muzycznego. A to wszystko przez komputer lub komendami głosowymi.

wymarzony dom, wnętrze
Wszystko na jednym poziomie, tak jak lubię. (Projekt domu E-183 WAX1086)

Mieć stosunkowo małą powierzchnię i ogród

Moją dezaprobatę do dużych domów już kiedyś wyraziłem i zdania nie zmieniam. Do moich potrzeb takie 90 metrów byłoby w sam raz. Powodów dlaczego jest całe mnóstwo. Mały dom łatwiej posprzątać, ogrzać i jest tańszy w utrzymaniu. Nic, tylko mieszkać. No i musiałby też mieć ogród, bo, czym by było lokum, bez zieleni wokół niego? Smutnym miejscem i nic po za tym.

Tak na prawdę, gdyby tylko połowę z tych udogodnień, moje mieszkanie mogło mieć, to byłby to dla mnie wymarzony dom. Ja tam nie potrzebuję willi z basenem, byle by żyło mi się tam dobrze wraz z rodzinom. Jeśli miałbym szukać dobrego projektu, to z pewnością zacząłbym od projektów domów nowoczesnych.

A jaki byłby Wasz wymarzony dom? Piszcie w komentarzach i pamiętajcie, marzenia nic nie kosztują :)

  • No i się rozmarzyłem… Zgadzam się z Tobą, niewielki ale funkcjonalny dom, dopasowany do potrzeb i prosty w utrzymaniu to by było to. Też przyłączam się do marzeń :)

  • Jeśli to dom zdjęć to przyznam, że ładny. Również nie lubię dużych powierzchni, byłby parterowy. Jedynie jakbym wygrał 3 bańki to pomógłbym najbliższym. Na dom i tak by starczyło.

    • To podobnie jak u mnie. Też bym chętnie komuś pomógł, bo jednak większość moich marzeń to specjalnie kosztowne nie są, no może troszkę, ale to i tak mniej niż 3 bańki ;)