Ach, ta dzisiejsza młodzież.

Jak poznać po człowieku, że jest już stary, niekoniecznie fizycznie? Zaczyna narzekać na młodzież, używając tytułowych słów lub klasyczną formułkę „a za moich czasów…”. Ale tak na prawdę tradycja narzekania na młodsze pokolenia istnieje już od starożytności. Czy rzeczywiście dzisiejsi nastolatkowie są aż tak źli?

 

Już starożytni greccy filozofowie, choćby Arystoteles, mieli w zwyczaju narzekać na ówczesną młodzież. Nie jest to więc szczególnie nowy problem. Od zarania dziejów starsze pokolenia miały na pieńku z pokoleniami młodszymi. Nawet argumenty zostały takie same jak zawsze. Czy to w latach 50, czy to 60 w zmieniających się wśród ludzi młodych, obyczajach czy guście muzycznym, wietrzono schyłek cywilizacji i totalną degrengoladę.

I czy tak się stało? Oczywiście, że nie. Starsze pokolenia nie rozumiejąc młodzieży, wolały po prostu zareagować całkowitą dezaprobatą, niż spróbować zaakceptować zmiany zachodzące w społeczeństwie. Później, to młode pokolenie się zestarzało i zaczęło narzekać na jeszcze młodsze. Historia kołem się toczy, co?

 

Zrzędzenie na nastolatków jest często sprzężone z rozwojem techniki. Przy każdym osiągniętym technologicznym kamieniu milowym pojawiały się identyczne śpiewki. Gdy rozpowszechniało się czytelnictwo książek, gadano, że każdy będzie żył tylko nimi. Jak powstał telefon, wszyscy wietrzyli zanik więzi społecznych. Tak samo z radiem i telewizją. Teraz mamy internet i znów osoby analogowe, sprzed ery tego wynalazku, widzą w tym zbliżający się upadek rodzaju ludzkiego.

Dzisiaj internet jest codziennością, ale nadal ludzie wychodzą z domu, spotykają z przyjaciółmi. Nie generalizujmy, to że jakiś dzieciak gdzieś się tam siedzi cały czas przed ekranem monitora, nie oznacza, że każdy nastolatek gnije w domu i nie dba o sprawność fizyczną. Dajmy innym spędzać czas po swojemu. Nie zwalajmy również wszystkiego na elektronikę, przed powstaniem smartfonów i internetu też można było marnować czas na głupoty.

 

Nie cierpię takiej negującej i narzekającej postawy. Gdy się czegoś nie rozumie lub nie nadąża za rozwojem technologii zawsze najłatwiej przyjąć pozycję zamkniętą i zrzędzić, niż próbować się oswoić ze zmianami. Nawet ja czasami czegoś nowego potrafię nie rozumieć i uważać za durne, ale nie można zachowywać się jak ten stary dziad.

Młodzież jest młodzieżą. Nie oczekujmy, że nastolatkowie od razu zaczną być mądrzy. By stać się mądrym, najpierw trzeba zacząć od bycia głupim. Naturalna kolej rzeczy. Nie ma co panikować, z młodym pokoleniem jest wszystko w porządku. Nie jest ani gorsze, ani lepsze od poprzednich, jest po prostu inne. A głupi ludzie będą istnieć nadal, bez względu na czasy czy technologię.

***

Podobał się tekst? Udostępnij go! Zajmie to moment, a pomoże mi w rozwoju. Pod postem są ikonki, Dzięki ;)

Chcesz dodać mi motywacji do dalszej roboty? Zostaw komentarz.

Polub również fanpage bloga, by być na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Jeśli lubisz gry wideo, to zapraszam też na mój profil na Instagramie.