8 Rzeczy, które mnie wkurzają.

Każdy człowiek ma jakąś listę wkurzających go rzeczy. Czasami nie koniecznie spisaną, ale tkwiącą w naszej świadomości. Bywa, iż są to drobne, denerwujące zachowania innych, ale zdarza się nam nieraz też ostry wkurw. A oto moja lista.

 

1. Brak lub rozłączanie się internetu.

To raczej wkurza niemal wszystkich i ja nie jestem tutaj wyjątkiem. Nie ma nic gorszego niż brak internetu, gdy jest się twórcą treści i jak się nie ma co robić. Nie mówiąc już o tym, że większość nowych gier wymaga stały dostęp do sieci. Bez netu jak bez ręki czasem, a w moim przypadku nawet jak bez głowy.

2. Stereotypowe i czarno-białe myślenie.

Tego po prostu nie znoszę. Sam jako osoba niepełnosprawna, na całe szczęście, nie zbyt często bywam ofiarą stereotypów, mimo to wiem jednak co to za uczucie bycia obiektem uogólnień. Zawsze irytowała mnie postawa ludzi patrząca na świat w czerni i bieli, albo jesteś zły, albo dobry, ale to nie często jest takie proste lub nie tym, czym się wydaje. Żaden człowiek nie jest bez skazy, nawet najwybitniejsze jednostki, tacy już są ludzie. Nie lubię przypinania nikomu łatek i generalizowania, szczególnie grupom społecznym lub mniejszościom.

3. Nie możność zaśnięcia.

Jest to dla mnie bardzo uciążliwe. Pewnie znacie to uczucie, gdy jesteście śpiący i już się kładziecie, a tu zonk, nie możecie spać. Pojawia się tysiąc myśli w głowie i choćbyś próbował, to nie oczyścisz umysłu. Jest to przekleństwo, aczkolwiek nie zawsze, czasami na najlepsze plany i pomysły wtedy wpadam, więc jakieś plusy są.

4. Czytanie na głos nazwiska „Smith” jako „Smis, Smys”, zamiast prawidłowego „Smyf”.

Nie jestem może jakimś fanatycznym językowym purystą, ale tego jednego błędu w wymowie nie zdzierżę. Ja rozumiem nie znać angielskiego albo się przejęzyczyć, na prawdę, ale nie jeśli z błędami mówią osoby w telewizji albo lektorzy w filmach. Nie jest to przecież trudne, końcówka „th” wymawia się jak „f„, no prawie, to taki dźwięk zbliżony do tego, ale na pewno nie „s„. Proste.

5. Toksyczni ludzie.

Właściwie spotkałem tylko jedną taką osobę, a o kilku ze słyszenia. Delikatnie mówiąc, nie polecam, takie osoby jak żadne inne, potrafią zatruć życie. Manipulują, kłamią i zawsze twierdzą, że to oni są ofiarami i zawsze odwracają kota ogonem. Często nawet potrafią iść w zaparte i twierdzić, że oni nic takiego nie powiedzieli, co zasiewa w nas wątpliwość. Trzymajcie się z daleka od takich ludzi, nie warto, szkoda zdrowia.

6. Paradokumenty w telewizji.

Tak, wiem trochę frazes i oczywistość, ale mnie to tak wkurza. Rozumiem jeden, dwa, a tu na każdym kanale dziesiątki identycznych „seriali”. Szpitale, policjanci, pielęgniarki, jak tak dalej pójdzie to zobaczymy niedługo perypetie grabarzy i kierowców szambiarki. W każdym odcinku tego chłamu tylko krzyki i drewniane aktorstwo, występujących tam statystów, bo nie da się ich nazwać aktorami.

7. Nadmiar programów typu talent show.

Nie powiem, kiedyś lubiłem oglądać programy typu Mam Talent, ale ileż można. Pół biedy jak pojawia się ktoś wybitnie utalentowany w niszowej dziedzinie, a tam ciągle tańce i śpiewanie. Nie odmawiam takim ludziom umiejętności, ale to nic zaskakującego śpiewać, to już było. Tyle jest już piosenkarzy, że pewnie nie da się tego umysłem ogarnąć. Czekam na powrót do łask teleturniejów.

8. Obsesja na temat poprawności politycznej.

Ostatnio pojawiła się wręcz obsesyjna moda na widzenie dosłownie we wszystkim poprawności politycznej. Paskudnie mnie drażni to wycieranie się tym frazesem. Nie mówię, że czegoś takiego nie ma, ale bez przesady, nie każde umieszczenie w filmie, grze lub serialu osoby z jakiejś mniejszości to od razu poprawność, nie dajmy się zwariować.

***

Podobał się tekst? Udostępnij go! Zajmie to moment, a pomoże mi w rozwoju. Pod postem są ikonki, Dzięki ;)

Chcesz dodać mi motywacji do dalszej roboty? Zostaw komentarz.

Polub również fanpage bloga, by być na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Jeśli lubisz gry wideo, to zapraszam też na mój profil na Instagramie.

  • Pozbądź się TV tak jak ja i punkty 6&7 przejdą do historii :)

  • I tak zazwyczaj oglądam tylko rano z godzinkę i przed spaniem, chwilę więc nie jest źle ;)