5 Mitów na temat osób niepełnosprawnych.

Mamy już 2016 rok, ale mimo to wciąż krąży w społeczeństwie wiele stereotypów i mitów na temat niepełnosprawności. Niekoniecznie wynika to z samej złej woli, ale raczej z powodu zbyt małej wiedzy lub po prostu ludzie traktują to jako temat tabu. Postanowiłem więc, że spróbuję rozwiać kilka popularnych mitów na temat osób takich jak my.

 

1. Niepełnosprawność fizyczna, idzie w parze z umysłową.

To jest właściwie jedyny stereotyp, z którym spotkałem się osobiście. Oczywiście to całkowita nieprawda, fakt, są takie osoby, ale na pewno nie każda. Sam jestem tego przykładem, ciało może mi szwankuje, lecz umysł mam ostry jak żyletka. Niestety, nadal bywają momenty gdy np. jakaś obca osoba jest mi przedstawiana, to czuję się nie zawsze traktowany serio. Wręcz jak 5 letnie dziecko i do tego szerokie uśmiechy, używanie zdrobnień, okropnie mnie to zawsze irytuje. Nie przeszkadza mi próba bycia miłym, ale mówienie do mnie, 24-latka, jak do dziecka to już przesada. Jestem zdania, że do każdej osoby powinno się zwracać z uśmiechem, ale jednak jak do dorosłego człowieka. Warto o tym pamiętać.

2. Niepełnosprawny tylko cierpi, jest smutny i poważny.

Kolejny nieprawdziwy mit. Co do cierpienia, to zależy z pewnością, od rodzaju niesprawności, ja akurat nie mam żadnych poważnych objawów bólowych (z wyjątkiem okazjonalnych, kręgosłupa lub biodra), na pewno jednak  bywają osoby cierpiące. Nie oznacza to, że nie potrafimy być uśmiechnięci czy też szczęśliwi, wręcz przeciwnie, widzę to po sobie. Wiadomo, zdarzają się gorsze dni i obniżenia nastroju, ale kto ich nie ma? Niemniej  jednak, na co dzień jestem bardzo pogodnym człowiekiem, lubię pożartować i pośmiać się od czasu, do czasu. Niemal w każdej sytuacji potrafię znaleźć jakiś pozytyw. No i czuję się w sumie szczęśliwy, może nie całkowicie, aczkolwiek dużo mi nie brakuje do tego.

3. Osoby niepełnosprawne są nieudolne i niezaradne.

Już wyjaśniam o co chodzi, otóż są osoby, które myślą, iż jak ktoś nie jest sprawny, to musi od razu znaczyć, że jest niewykształcony, niezaradny i nie posiada większych umiejętności. Ten mit jest częsty wśród pracodawców. Osobiście nie miałem z tym problemu, ale z pewnością są takie przypadki. Są to, w każdym bądź razie, bzdury. Każdy człowiek ma w sobie jakiś talent, czy umiejętności, nie inaczej jest z niepełnosprawnymi. Czasami ktoś może nam pomóc w ich odkryciu lub zrobimy to sami.

Tak, czy siak umiejętności mamy, teraz wykształcenie. Ja mam akurat średnie, ale w sumie bym był pewnie w stanie zdobyć trochę wyższe, są jednak osoby takie jak ja, które mają wyższe i osiągają sukcesy (chociażby fizyk, Stephen Hawking), więc ten argument też nie trafiony. Z kolei co do niezaradności, to zależy w czym. W fizycznym sensie wiąże się to z brakiem samodzielności, to po części prawda, ale nie musi to być problemem w pracy. Sam np. owszem potrzebuję pomocy przy podstawowych czynnościach, mimo tego przy komputerze staję się już samodzielny. Po części nawet ja jestem zaradny (ten blog jest tego przykładem), co dopiero nieco sprawniejsi.

4. Niepełnosprawni chcą tylko zasiłek i przywileje.

To już jest totalnie nie prawda. Rzeczywiście, mamy rentę i inne „przywileje”, ale dalibyśmy wszystko by ich nie mieć, w zamian za pełną sprawność. Tak na prawdę nawet nie są to przywileje, a po prostu wyrównanie szans, taka swoista kompensacja ograniczeń ciała. Nie jest też tak, że nie chce się nam pracować czy coś, często jednak znalezienie pracy dla kogoś z dużymi dysfunkcjami jest bardzo trudne i renta jest czasami jedynym dochodem. Sam jednak wolałbym mieć zapewnienie pracy, niż samą rentę. Istnieją z pewnością osoby z niepełnosprawnością, które wykorzystują różne ulgi i są nierobami z własnej woli. Nie generalizujmy jednak, z pewnością osób pracowitych i uczciwych w naszej sytuacji jest więcej, niż typowych pasożytów.

5. Każdy niepełnosprawny wymaga litości i taryfy ulgowej.

Jest właśnie dokładnie odwrotnie. Osoby niepełnosprawne, w tym i ja, nie lubimy wzbudzać litości i nigdy też jej nie wymagamy. Czasami dziwi mnie, że ktoś np. na widok nas zaczyna się wzruszać i nadmiernie współczuć. Fakt, czasami potrzebujemy czyjeś pomocy, ale nie koniecznie współczucia, prędzej wsparcia w postaci uśmiechu albo potraktowaniu nas jak każdego, zwyczajnego człowieka. Zdarzają się niepełnosprawni, którzy są roszczeniowi i chcą litości, jednak na pewno są to tylko jednostkowe przypadki. Nie wymagamy też stosowania wobec nas taryfy ulgowej, być może z małym wyjątkiem (potrzebujemy niekiedy więcej czasu na niektóre fizyczne czynności), ogólnie jednak w czynnościach intelektualnych jesteśmy tacy sami jak osoby pełnosprawne i nie powinniśmy z tego powodu być traktowani lżej.

 

Na koniec, mała dygresja, denerwuje mnie czasami słowo „niepełnosprawny”, nie w sensie, że obraźliwe, tylko strasznie długie do pisania i wymówienia. Synonimy też nie powalają, kaleka (to raczej stan umysłu) albo inwalida (co kojarzy się z rannymi żołnierzami), super by było mieć jakiś bardziej fajny synonim, może jakiś skrót :).

W komentarzach piszcie jakie jeszcze znacie stereotypy, a może macie jakieś pytania co do tematu niepełnosprawności? Chętnie rozwieję wątpliwości i odpowiem na pytania.

***

Podobał się tekst? Udostępnij go! Zajmie to moment, a pomoże mi w rozwoju. Pod postem są ikonki, Dzięki ;)

Chcesz dodać mi motywacji do dalszej roboty? Zostaw komentarz.

Polub również fanpage bloga, by być na bieżąco z najnowszymi wpisami.

Jeśli lubisz gry wideo, to zapraszam też na mój profil na Instagramie.

  • A co Ty na mówienie osoba Z niepełnosprawnością? Czy takie określenie jest w porządku? Nam mówili, że określenie 'niepełnosprawny' określa tą osobę jako całą niepełnosprawną, a przecież tylko część, jakiś element jest niepełnosprawny, prawda?
    Ja mam już w szkicowniku wpis o tym jak rozmawiać z dziećmi o niepełnosprawnościach :)

  • Sama nazwa "osoba z niepełnosprawnością" mi nie przeszkadza, w sumie jest co najwyżej za długa :), ale na pewno bardziej precyzyjna. Bo np. "niepełnosprawny" rzeczywiście często się kojarzy z osobą na wózku i niesamodzielną, a przecież są osoby też z dysfunkcjami niewidocznymi gołym okiem. Ale to tylko nazwa, o ile nie wymyślimy innej, musi zostać taka, jaka jest :) Dziękuję bardzo za komentarz, no i czekam na ten wpis. Pozdrawiam, Kuba.

  • A nie mam pojęcia kiedy dodam ten wpis, bo już mam na cały rok napisane, więc zobaczymy :-) Będę tu wpadać :-)

  • Podoba mi się Twój blog bardzo! Z jednej strony piszesz o swojej niepełnosprawności, bo przecież jest częścią Twojego życia, ale z drugiej też podejmujesz inne tematy z tym niezwiązane, jak pasje, lifestyle, a nawet polityka.

    Co do samego wpisu: zawarłeś w nim wszystko czego oczekiwałam po przeczytaniu tytułu, super. W dodatku piszesz bardzo lekko, z dystansem i nienachalnie. Rewelacyjnie się to czyta.
    Szukałam takiego bloga – będę wpadać częściej :)

    ___
    prawda subiektywna

  • Dziękuję bardzo, miło mi, że się tekst spodobał :) To bardzo mobilizujące i od razu dało mi to kopa do dalszego pisania. I z tematami to prawda, nie chcę się ograniczać do jednego i będę się starał by wpisy były dość różnorodne. Pozdrawiam, Kuba.